Pierwotne dzieje rodziny cz. 6

Engels stosuje tylko bezład do stopni pokrewieństwa i odróżnia od niego życie pojedynczymi parami w obrębie bliższego lub dalszego koła krewnych. Przemawia zatem i dowód zoologiczny, że małpy do ludzi podobne, mogące być także tylko boczną gałęzią tego wspólnego, pierwotnego pnia, od którego pochodzi człowiek, żyją parami w dłuższych lub krótszych związkach. Dlaczegóż by zatem człowiek pierwotny miał przejść do innego systemu, gdy za jego istnieniem i wprowadzeniem żadne nie przemawiały względy. Bezład i nieprawidłowość nie odnosi się do łączenia się jednostek w pary, lecz do pojedynczych par w obrębie rozmaitych kół krewnych. Zdaje, się że właśnie to jest punkt wyjścia dla wszelkich nieporozumień dotyczących stosunków płciowych w społeczeństwie pierwotnym. Posługiwano się fałszywą psychologią. Pominąwszy śmieszność wtrącania takich wyobrażeń jak „ścisłe pożycie rodzinne” jakiegoś niemieckiego profesora, lub prostytucja cywilizowanego człowieka, kiedy mowa o czasach pierwotnych, ogólnie popełnia się ten błąd, że stosunki człowieka pierwotnego ocenia się miarą naszych wyobrażeń, nie uwzględniając wyobrażeń tych ludzi, którzy w nich uczestniczyli. Równie trudno jest mówić o monogamii i rodzinie u małp, jak niestosownie w ścisłym znaczeniu tego słowa zwierzętom przypisywać rozum.

Comments

  1. Reklama:

    To Cię zainteresuje:

    Szkoła języków obcych Dębica
    szkoła tańca gorzów
    szkoła wizażu warszawa
    szkoły językowe Wrocław
    Szkoły pomaturalne Warszawa
    Szkółka Roślin Ozdobnych
    szlafroki hotelowe
    szlamowanie komina
    szlifierki cnc
    szlifowanie betonu