Demokracja społeczna cz. 20

Błąd na tym polega, że politycy, skoro tylko o walce o byt u rodzaju ludzkiego mówią, zawsze mają na myśli wyłącznie jeden jej rodzaj: walkę indywidualną o pierwotne potrzeby fizyczne i pożywienie; nasi panowie narodowo-liberalni i postępowcy zwykle nawet rozumieją pod tym wyrazem tylko współczesną walkę konkurencyjną. Walka o byt, jak ją rozumie Darwin obejmuje nie tylko walkę między jednostkami tej samej odmiany lub tegoż gatunku, lecz walkę przeciw obcym gatunkom organizmów i walkę przeciw siłom przyrody, czy też – jak je Darwin nazywa – przeciw żywiołom; wszystkie zaś te rodzaje walki bynajmniej nie występują we wszystkich okolicach i u wszystkich rodzajów istot żyjących z tą samą siłą i tymi samymi skutkami. Właśnie walka osobników wewnątrz jednej odmiany, do której obrońcy dogmatu o sprzeczności między darwinizmem a demokracją społeczną tak wielką przywiązują wagę, że bez niej nie umieją sobie prawie walki o byt wyobrazić, okazuje się częstokroć zupełnie podrzędną i nieznaczną. U wielu gatunków zwierzęcych a mianowicie u wyższych, nie można jej często ani śladu dopatrzeć, choćby przeciw innym odmianom zwierząt jak najzawziętszą prowadziły walkę; co więcej, Darwin w swym „Pochodzeniu człowieka” nadmienił, że zdarza się zrzeszenie równo ukształtowanych osobników celem obrony wspólnej i wspólnego zaopatrywania się w środki żywności.

Comments

  1. Reklama:

    To Cię zainteresuje:

    Egzaminy sepowskie
    egzoszkielet rehabilitacja
    ekofizjografia
    ekologiczna żywność katowice
    ekspertyza techniczna budynku
    Ekspertyzy techniczne okien
    ekspozytory sklepowe warszawa
    Ekspresy kawowe do biura
    elektryczne wózki widłowe
    elektryk 24h Warszawa